Galeria zdjęć – Trasa Radosna, szlak graniczny, dolina Złotej Wody, Radosna – 19 marca 2024 roku
- Radosna ( Łomnica Ustronie) – parkujemy na końcu wsi
- pójdziemy w lewo za znakami czarnymi
- w kierunku granicy
- razem ze szlakiem czarnym biegnie ścieżka rowerowa
- idziemy pod górę, jest 8.00, na łąkach i na szlaku szron
- dochodzimy do szlaku granicznego, cały czas pod górę
- jesteśmy na Rozdrożu pod Jaworowym Wierchem 717 m
- znowu podchodzimy na szczyt góry i pojawia się panorama gór
- widok ze szlaku
- na Jaworowym Wierchu
- na tabliczce widnieje jeszcze inna nazwa
- schodzimy i podchodzimy
- wysiłek wynagradzają piękne widoki
- tam też się kiedyś wybierzemy
- trasa przypomina szlaczek przedszkolaka-góra, dół, góra, dół
- strome podejście
- niby niskie góry, ale spocić się można….
- a na szczycie taki widok
- daleko, daleko Ślęża
- widok z granicznego szlaku
- aplikacja pozwala zidentyfikować odległe szczyty
- pojawia się nawet Wielka Sowa
- Szeroki Wierch – na pamiątkę
- przed nami Ruprechticky Spicak
- trzeba znowu zejść, żeby wejść…
- w dole Głuszyca
- w dużym zbliżeniu- osiedle mieszkaniowe w Głuszycy
- stalowa wieża na Ruprechtickim Spicaku
- jeszcze krótkie podejście na szczyt
- Ruprechticky Spicak 880 m n.p.m. najwyższy szczyt Gór Suchych na polsko- czeskiej granicy
- wieża chwilowo nieczynna, trwa naprawa
- widok od strony wieży
- tą drogą pójdziemy, po lewej nasz cel – Waligóra
- w dali za polaną Głuszyca
- panorama ze Spicaka
- panorama ze Spicaka
- stamtąd przyszliśmy
- droga za nami
- strome zejście ze Spicaka
- zejścia nie ułatwiają wystające korzenie
- i przewrócone drzewa, które trzeba obchodzić lasem
- na trasie między Ruprechtickym Spicakiem a Przełęczą pod Spicakiem stary słupek graniczny opactwa w Broumowie
- nad dobrze widoczną datą 1820 wykuty symbol brzewna- pnia pozbawionego gałęzi, który był symbolem opactwa
- góra słupka
- ślady znaków
- pozostałości starego kamienia granicznego znajdują się przy obecnym słupku granicznym 215/9
- na Przełęczy pod Spicakiem
- pójdziemy czarnym szlakiem w kierunku Waligóry
- na przełęczy krzyżuje się wiele szlaków i ścieżek
- jest drewniana chatka
- może być bazą noclegową
- stara tablica przy granicy
- kamień poświęcony leśnikom, którzy odeszli w trakcie służby
- płyta z inskrypcją na kamieniu
- idziemy kawałek niebieskim szlakiem, potem wchodzimy na żółty prowadzący do ruin pałacyku Hochbergów
- przy ruinach budynku gospodarczego ( owczarni?) tablice informacyjne
- trochę wiadomości o miejscu, w którym jesteśmy
- w latach 1900-1914 na wschodnim zboczu Waligóry wzniesiono pałacyk myśliwski
- szachulcowa budowla powstała na zlecenie księżnej Daisy of Pless
- pałacyk znajdował się poniżej zachowanych ruin zabudowań gospodarczych
- przyroda powoli bierze w swe posiadanie pozostałości zabudowań
- ruiny
- widok ruin z miejsca położonego niżej
- część ruin na tle Gór Sowich
- najdalej Góry Opawskie
- piękna panorama Gór Sowich
- w przybliżeniu Wielka Sowa
- i kolejne widoki
- widok na dolinę Złotej Wody
- w dużym przybliżeniu zabudowania Łomnicy
- idziemy dalej żółtym szlakiem na Waligórę
- najwyższy szczyt Gór Kamiennych
- kamienny słupek z numerem 124
- pozostałości po oznaczeniach dawnej granicy?
- na Waligórze
- karkołomne zejście w dół żółtym szlakiem
- kije trochę pomagają
- zbocze góry opada bardzo ostro ku Przełęczy Trzech Dolin gdzie zmierzamy
- ponad koronami drzew słoneczna plama
- idziemy do schroniska ” Andrzejówka” na Przełęczy Trzech Dolin
- obok ” Andrzejówki” opuszczony budynek dawnego schroniska
- schronisko otwarto w 1933 roku, jest najmłodszym schroniskiem w Sudetach
- nazwa schroniska pochodzi od spolszczonej nazwy Andreasbaude przyjętej na cześć Andreasa Bocka, inicjatora budowy schroniska
- wnętrze schroniska
- pijemy pyszną kawę i jemy sernik
- rzeźba leśnego skrzata- dobrego ducha domu podtrzymującego symbolicznie cały jego ciężar autorstwa Hansa Brochenbergera, który wykonał stylowe rzeźby do dziś zdobiące wnętrze schroniska
- po chwili wytchnienia w schronisku ruszamy dalej
- idziemy ścieżką rowerową u podnóża Waligóry
- przy szlaku pomnik 100-lecia Lasów Państwowych
- panorama Gór Suchych
- na punkcie widokowym tablica ułatwiająca identyfikację szczytów
- można usiąść i napawać się pięknym widokiem
- skalne zbocze Waligóry
- jedno z podejść na szczyt
- jesteśmy w dolinie Złotej Wody
- potok jest dopływem Bystrzycy
- zima nie odpuszcza….
- Złota Woda i srebrny lód
- skały przy szlaku
- trawa jeszcze nie zielona
- potok zbiera wody ze zboczy Waligóry
- małe kaskady
- idziemy w kierunku Trzech Strug-części wsi Łomnica
- mijamy kamienne fragmenty mostku
- droga prowadzi między zalesionymi wzgórzami
- Trzy Strugi- po prawej ujęcie wody podziemnej, idziemy w kierunku Łomnickiej Pętli Trzy Strugi
- po lewej stare ujęcie wody
- urządzenia hydrotechniczne
- potok spod Gomólnika zasilający Złotą Wodę
- urządzenia regulujące przepływ wody pomiędzy zbiornikami
- na terenie płytkiego ujęcia wody
- stare betonowe zbiorniki na wodę
- woda płynie małą rynną
- budynki przy ujęciu wody
- dom nr 3
- dom nr 8
- budynek gospodarczy przy domu nr 8
- dawna leśniczówka
- na kamiennym fundamencie
- po prawej park krajobrazowy
- domek szwajcarski
- mostek na Złotej wodzie
- dom ” w drodze”
- zabudowa Trzech Strug
- budynek koła łowieckiego ” Orzeł”
- centrum Trzech Strug- pętla autobusowa, tu ostro skręcamy w prawo i idziemy przez Ustronie do Radosnej
- dom z szachulcem nr 2
- stara drewniana stodoła
- dom z ciekawą stolarką
- pod oknem rzeźby właściciela
- korzystamy z zaproszenia gospodarza
- pięknie zaaranżowany teren przy domu z potokiem Dopływ spod Radosnej
- staw zasilany potokiem a nad stawem gałęzie kasztanowca
- rzeźby przy potoku
- galeria prac w kamiennym domku postawionym przez właściciela
- prace w drewnie
- galeria rzeźb
- maski jak nazywa je autor
- prace artysty
- podkowy nad wejściem do domku-galerii
- wystawa w plenerze
- wszystko tutaj się ze sobą łączy- wytwory przyrody i człowieka
- piec na świeżym powietrzu
- kamienna ławeczka pod skarpą
- maska na ścianie galerii
- żegnamy miłego gospodarza-artystę i ruszamy dalej w kierunku Radosnej
- przydrożna kapliczka, tutaj też trwa wycinka lasu
- w oddali zabudowania i parking, z którego wyruszyliśmy rano, przeszliśmy ponad 17 km, a suma przewyższeń wyniosła 2326m i czujemy to w nogach



















































































































































